Czasem zdarza się, że ktoś marzy o posiadaniu zwierzęcia konkretnej rasy. Najczęściej dotyczy to psów i kotów, więc na tych gatunkach się skoncentruję, zaznaczam jednak, że podobnie może być z wieloma innymi – końmi, królikami, chomikami etc.

Na początku zaznaczę, że w ramach artykułu nie jestem w stanie dokonać szczegółowej analizy wszelkich możliwych sytuacji i zjawisk związanych z tematem hodowli i pseudohodowli. Nie jestem specjalistką od dobrych hodowli czy prowadzonych w miarę humanitarnie pseudohodowli (bo i takie się zdarzają) – znacznie częściej stykam się ze skutkami drastycznego wykorzystywania zwierząt lub traktowania ich w bezmyślny sposób, ponieważ staram się wspierać osoby i organizacje zajmujące się pomocą zwierzętom. Zamierzam przedstawić ogólny zarys zagadnienia – jeśli coś wzbudzi Wasze wątpliwości lub zechcecie pogłębić wiedzę o jakimś aspekcie tematu, to dajcie znać w komentarzach, postaram się odpowiedzieć lub przynajmniej pomóc Wam poszukać odpowiedzi.

W samej sympatii do konkretnej rasy i wynikającej z tego chęci wprowadzenia takiego zwierzęcia do swojej rodziny nie ma nic złego. Warto jednak powściągnąć na chwilę uczucia i pozwolić przemówić rozsądkowi.

Czy nasz zachwyt bierze pod uwagę cechy inne niż wygląd rasy?

Hodowlane dobieranie cech rasy wiąże się nie tylko z tym, że zwierzak charakteryzuje się konkretną wielkością, typem sylwetki, rodzajem futra czy umaszczeniem. Na ogół wiąże się też ze specyficznym zestawem cech psychicznych, zachowań i wymogów pielęgnacyjnych. Dlatego decydując się na psa czy kota wybranej rasy, przemyślmy też inne kwestie.

Czy typowy dla rasy charakter zwierzęcia pasuje do naszej rodziny, warunków mieszkaniowych i trybu życia?

Jedne rasy psów czy kotów uwielbiają, gdy wokół wiele się dzieje, są towarzyskie i silnie „interaktywne”. Będą dobrym wyborem dla rodziny z dziećmi czy osoby często przyjmującej gości. Inne wręcz przeciwnie – takie warunki je męczą, stresują. Zwierzak rasy towarzyskiej będzie się męczył, pozostając samotnie przez kilka godzin w domu, ten pochodzący z rasy bardziej samotniczej łatwiej dostosuje się do trybu życia uwzględniającego to, że przez część dnia domownicy są w pracy czy szkole. Na cechy charakteru trzeba też zwracać uwagę, decydując, czy w domu będzie jedno zwierzę, czy więcej, oraz czy nasze ewentualne stadko będzie się składać z osobników jednego, czy wielu gatunków.

W przypadku psów trzeba zwrócić uwagę na to, czy należą do ras potrzebujących długich spacerów, czy wystarczy im na co dzień kilka krótkich przechadzek w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych, a do tego raz na kilka dni jakaś dłuższa wyprawa. U kotów istotny będzie dostępny metraż, ale nie tylko – jedne rasy są, żartobliwie mówiąc, niskopienne (wystarcza im, że mogą wskoczyć na łóżko czy jakąś szafkę, wyższe miejsca niezbyt je interesują), inne potrzebują do szczęścia możliwości obserwowania swojego terytorium z jakiegoś miejsca pod samym sufitem.

Co z żywieniem i pielęgnacją?

Rozmaite rasy mają różne wymogi żywieniowe, dotyczące zarówno ilości pokarmu, jak i jego składu. Warto pamiętać, że wraz z cechami pożądanymi w zwierzętach rasowych kumulują się także te mniej przez nas chciane, w tym np. problemy z układem pokarmowym czy skłonności do chorób zależących w większym czy mniejszym stopniu od diety (chociażby cukrzyca czy złogi w nerkach i pęcherzu).

Trzeba też pamiętać, że zwierzaki długowłose będą zapewne potrzebowały intensywniejszej pielęgnacji sierści – regularnego czesania lub nawet strzyżenia. Rasy bezwłose wymagają zaś zapewnienia wyższej temperatury w domu – takiej, która może się okazać trudna do zniesienia dla kogoś z domowników. Wybierając rasy o spłaszczonych pyszczkach, musimy z kolei brać pod uwagę konieczność częstego (nawet codziennego) przemywania oczu czy znacznie większe ryzyko problemów z uzębieniem, układem oddechowym itd. Ogólnie: im dana rasa bardziej odbiega budową od pierwotnych przodków gatunku, tym większe ryzyko, że zwierzak będzie wymagał nadprogramowej pielęgnacji i – co znacznie gorsze – będzie więcej chorował.

Skąd wziąć rasowego stwora?

I tu zaczynają się schody… Może się wydawać, że to proste: internet, wyszukiwarka, nazwa rasy – i już mamy hodowlę. Jedziemy do niej, wybieramy zwierzaka, potem uiszczamy odpowiednią kwotę, zabieramy nowego członka rodziny do domu i żyjemy długo i szczęśliwie.

Niestety, postępując w ten sposób, ryzykujemy, że trafimy na coś potwornie nieetycznego: PSEUDOHODOWLĘ.

Kim są pseudohodowcy?

To osoby żerujące nie tylko na naiwności osób pragnących tanio nabyć zwierzę wybranej rasy – ten aspekt pseudohodowli, choć niefajny, wcale nie jest najgorszy. Najpaskudniejsza cecha większości pseudohodowli to sposób, w jaki traktowane są w nich zwierzęta. Jako że taki „biznes” nastawiony jest zwykle na jak największy zysk osiągany możliwie najmniejszym kosztem – zwierzęta są tam traktowane jak maszynki do produkcji kolejnych egzemplarzy (suczki czy kotki są zapładniane zaraz po wydaniu na świat miotu, co jest wyniszczające dla organizmu). Ba, maszyny często są traktowane lepiej, bo przynajmniej bywają poddawane przeglądom okresowym czy naprawom, ponieważ nabycie kolejnych może być kosztowne. Kotki czy suczki są wyzyskiwane bez takich rozterek ze strony właścicieli – gdy któraś się „zepsuje”, to jest wyrzucana lub zabijana… Nikt także nie dba o bieżące potrzeby zwierzaków: są one często niedożywione, niemal zawsze zaniedbane pod każdym względem. Paradoksalnie trzymanie psów czy kotów w zbyt zimnych pomieszczeniach lub nieosłoniętych przed wiatrem klatkach (nie należy mylić tego z jak najbardziej pozytywnym dostępem do wybiegów!) sprawia, że sierść jest gęstsza, więc po drobnej kosmetyce przed wizytą kupca zwierzę prezentuje się całkiem nieźle.

Hodowla czy pseudohodowla – jak je odróżnić?

Prawdziwe hodowle są zrzeszone w uznanych stowarzyszeniach o długoletniej tradycji (a także zarejestrowane w urzędzie skarbowym).

W Polsce w przypadku psów jest to Związek Kynologiczny w Polsce (http://www.zkwp.pl/), obchodzący w tym roku 80 rocznicę istnienia – na stronie ZKwP można zapoznać się z mnóstwem istotnych informacji na temat hodowli.

Godnych zaufania organizacji zrzeszających hodowców kotów jest więcej. Największe i najbardziej godne zaufania to: Felis Polonia (http://www.felispolonia.eu/) i Polski Związek Felinologiczny (https://www.pzf.pl/). Ogólnie znakiem, że organizacja jest w porządku, jest jej przynależność – bezpośrednio lub pośrednio – do którejś z organizacji kontynentalnych lub globalnych wymienionych tu: http://www.worldcatcongress.org/wp/org_mem.php.

Niestety, sam fakt rejestracji nie daje nam 100% gwarancji, że hodowla jest właściwie prowadzona. Po sprawdzeniu tego pierwszego kryterium trzeba rozważyć inne, mniej sformalizowane.

  1. Jakie są opinie przedstawicieli uznanych stowarzyszeń, innych hodowców, sympatyków, posiadaczy zwierząt pochodzących z danej hodowli, lekarzy weterynarii itd.?
  2. Jak wyglądają i zachowują się zwierzaki w hodowli? Czy są pogodne, spokojne? Czy wyglądają zdrowo? Czy nie są trzymane w tłoku? Czy w pomieszczeniach, gdzie przebywają, jest czysto i panuje odpowiednia temperatura?
  3. Czy hodowca chętnie wyjaśnia, skąd pochodzą jego zwierzęta (zarówno sprzedawane młode, jak i ich rodzice), udostępnia do wglądu ich rodowody, pozwala na kontakt z matką wystawianego na sprzedaż miotu? (Warto też sprawdzić, czy kociak/szczeniak nie pochodzi z chowu wsobnego – matka i ojciec nie powinni być blisko ze sobą spokrewnieni).
  4. Czy hodowca udostępnia dane dotyczące szczepień i badań, wskazuje, z czyich usług weterynaryjnych (gabinet, klinika) korzysta?
  5. Czy hodowca wykazuje zainteresowanie nie tylko tym, ile zapłacimy, ale też tym, jakie oferujemy warunki naszemu przyszłemu zwierzakowi?
  6. Czy oferowane nam zwierzę nie jest zbyt młode na odłączenie od matki? (Uwaga: sama informacja, że bardzo młode zwierzę jest na sprzedaż, nie oznacza, że hodowca ma zamiar oderwać je od matki zbyt wcześnie – w dobrych hodowlach, z których zwierzęta są chętnie kupowane, stosuje się nawet metody takie jak opłacanie wiele miesięcy naprzód rezerwacji na młode z planowanego miotu. Często też hodowcy pozwalają na zapoznanie się z maluchem na wiele tygodni przed momentem, gdy planują realnie go wydać w ręce nowego właściciela).

Zwierzę rasowe i zwierzę w typie rasy – czym się różnią?

W ujęciu najbardziej ogólnym: zwierzę rasowe to takie, które pochodzi z zarejestrowanej hodowli, posiada rodowód i spełnia inne formalne kryteria przynależności do rasy; zwierzę w typie rasy to takie, które po prostu wygląda tak jak rasowe lub jest do rasowego bardzo podobne.

Jeżeli nie zamierzamy sami zakładać hodowli, to warto przemyśleć adopcję zwierzęcia w typie rasy. Niestety dzieje się zwykle tak, że niedługo po pojawieniu się mody na jakąś rasę schroniska i ulice zalewa fala niechcianych zwierząt. Są to w pierwszym rzucie rasowce, które nie spełniły oczekiwań właścicieli, w kolejnych – mniej lub bardziej skundlone kolejne pokolenia: efekt bezmyślnego rozmnażania, zarówno zupełnie przypadkowego, jak i zamierzonego. Podopiecznymi schronisk i fundacji często zostają zwierzęta odebrane właśnie z pseudohodowli.

A gdzie szukać kota lub psa w typie rasy?

Pierwsza opcja to wyprawa do schroniska dla bezdomnych zwierząt i sprawdzenie, czy nie ma tam zwierzęcia w typie rasy, która się nam zamarzyła.

Druga to znalezienie fundacji prozwierzęcej. Istnieją nawet fundacje specjalizujące się w pomocy konkretnym rasom lub grupom ras psów. Niestety w Polsce nie ma oficjalnych organizacji ukierunkowanych na wsparcie wybranych ras kotów, jednak przy odrobinie cierpliwości i z pomocą kocich forów i poczty pantoflowej da się odszukać pozostające pod opieką fundacji koty w typie danej rasy.

A trzecia to ogłoszenia w internecie czy prasie.

I tu znów łatwo trafić na pseudohodowców.

Sygnały alarmowe

Podkreślam, że są to jedynie sygnały alarmowe, które powinny wzbudzić czujność i zachęcić nas do zachowania większej ostrożności – sytuacji życiowych jest wiele, dajmy ogłoszeniodawcy szansę wyjaśnienia, dlaczego właśnie tak sformułował anons.

Co powinno budzić nasze podejrzenia w przypadku ogłoszeń dotyczących adopcji zwierząt w typie rasy? Przede wszystkim frazy typu „rasowy pies/kot bez rodowodu”. Zwierzę bez rodowodu nie jest zwierzęciem rasowym – jest, jak wspomniałam wcześniej, w typie rasy. Osoba prywatna, która przygarnęła tymczasowo zwierzę w typie rasy, lub hodowca, który naprawdę przez przypadek dopuścił do nieplanowanego rozmnożenia się swojego pupila, zwykle uczciwie o tym poinformuje.

Kolejny sygnał alarmowy to informacja, że za zwierzę trzeba zapłacić. Bywa, że cena jest podana wprost – w przypadku zwierząt z pseudohodowli jest znacząco niższa od cen za psa/kota pochodzącego z legalnej hodowli.

Niekiedy pseudohodowcy kamuflują swój nieetyczny interes, pisząc, że oddają zwierzę za darmo, ale oczekują „zwrotu kosztów”. Jednak tutaj trzeba się upewnić, czy to próba nielegalnej sprzedaży. Niektórzy wydający zwierzę do adopcji – zwłaszcza osoby prywatne, które na pierwszym miejscu postawiły dobro zwierzaka, ratując je z jakiejś opresji – proszą o np. partycypację w poniesionych dotychczas kosztach leczenia, szczepień itp. albo zapłacenie za sterylizację. Jest to zupełnie normalne i zrozumiałe. W takiej sytuacji poprośmy jednak o pokazanie rachunków – jeśli mamy do czynienia z uczciwym wyadoptowującym, to raczej nie będzie miał on o to żadnych pretensji ani nie zażąda kwoty wyższej niż ta, którą jest w stanie udokumentować jako rzeczywiste nakłady poniesione na dane zwierzę.

Sygnały pozytywne

Osoby uczciwie wydające do adopcji zwierzę w typie rasy sterylizują je przed oddaniem lub zobowiązują adoptującego do przeprowadzenia tego zabiegu poprzez stosowną klauzulę w umowie adopcyjnej. Nie wydają także zwierząt bez dowiedzenia się, czego oczekujemy od zwierzęcia i co mu oferujemy. Najtroskliwsi zadbają o przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej, by sprawdzić, co czeka ich podopiecznych po przekazaniu w ręce nowych opiekunów.

Krótko mówiąc…

Chcesz cieszyć się towarzystwem zwierzęcia rasowego lub w typie rasy?

  1. Sprawdź, czy ono pasuje do Ciebie, a Ty do niego – zestaw Wasze charaktery, temperamenty, potrzebę ruchu itp.
  2. Zastanów się, czy zależy Ci:
    1. na tym, co oferuje posiadanie rasowca (udział zwierzaka w wystawach, prowadzenie własnej hodowli lub utrzymywanie reproduktora albo duma z tego, że Twój pupil ma rodowód) – wtedy kup zwierzę z dobrej hodowli;
    2. na bezpośrednich cechach zwierzęcia (wygląd, charakter) – w tym drugim przypadku weź poważnie pod uwagę danie domu stworzeniu w typie rasy, które ma znacznie mniejsze szanse na dobry los.
  3. Jeśli zdecydujesz się na adopcję zwierzęcia w typie rasy – przygarnij wysterylizowane lub sam(a) zadbaj o jak najszybsze wykonanie takiego zabiegu, by nie zasilać szeregów nieszczęśliwych bezdomniaków.

Linki do stron fundacji i stowarzyszeń zajmujących się konkretnymi rasami i grupami ras psów, oraz ich adopcją:

http://owczarki.eu/
https://www.facebook.com/SosBorderom/
https://www.facebook.com/yorkiwpotrzebie/
https://www.facebook.com/AdopcjeYorkow/
http://adopcje.labradory.org/
http://przezswiatzlabradorem.pl/
http://www.fundacjaprima.pl/
http://adopcjebuldozkow.pl/
https://www.facebook.com/zalogabulldoga
https://www.facebook.com/groups/345727392297195/about/
https://chihuahuarescuepoland.jimdo.com/
https://www.facebook.com/groups/maltanczykipomoc/about/
http://www.pasterze.com.pl/
https://www.facebook.com/groups/573454709488169/about/
https://www.facebook.com/CavalierKingCharlesSpanielPL/posts/789609574546680
http://aurea.org.pl/
http://wartagoldena.org.pl/
http://www.zlotypies.org/
http://www.soshusky.pl/
http://huskyadopcje.pl/
http://huskyadopcje.org/index.php/nasze-psy
http://posokowce.org.pl/
https://www.facebook.com/pg/AdopcjePosokowcow/about/
http://sznaucery.eadopcje.org/
http://bialyjack.pl/category/adopcje
https://www.facebook.com/Jack-i-parson-russell-terrier-do-adopcji-Polska-574090736022367/
http://www.szarik.pl/adopcje.php

PS: Dziękuję serdecznie wszystkim znajomym (i ich znajomym), którzy pomogli mi w ogarnięciu kwestii zaufanych organizacji zrzeszających hodowców psów i kotów, no i oczywiście naszej wspaniałej Martynie, która zna się na psach znacznie lepiej niż ja i dorzuciła wiele cennych uwag oraz kontakty do fundacji zajmujących się ratowaniem psów różnych ras.

Przejdź na jasną stronę mocy!

Moc jest z nami i chętnie się nią podzielimy z Tobą! Bądź na bieżąco z naszymi artykułami i poradami. Nie przegap szansy, aby dowiedzieć się o etycznych projektach!

Nie wysyłamy spamu. Usuń subskrybcję kiedykolwiek. Powered by ConvertKit